Członkowie PSR, po założeniu nowego konta, proszeni są o przesłanie informacji o swoim loginie na forum@psr.org.pl
Każdy nowy użytkownik forum musi zapoznać się z regulaminem forum.
Andrzej Wendrychowicz napisał:
Ale zapewniam, że do tematu etyki jeszcze wrócę.
Czekamy z niecierpliwością.
Co komu po opinii ludzi, którzy nie splamili się zrobieniem czegoś konkretnego na rzecz Stowarzyszenia. Nie mogą oczekiwać, że będą wybierani na delegatów, którzy wybierają władze PSR i decydują o jego przyszłości.
Nie wiem do której grupy członków ja należę; czy do tej co nie splamiła się zrobieniem niczego konkretnego i z tego powodu nie powinnam zabierać głosu, czy też do tej, która ma prawo tu dyskutować?
Takim bezproduktywnym biciem piany, zacietrzewieniem, głuchotą na argument drugiej strony ludzie Ci sami się zmarginalizują.
Niektórzy się marginalizują w ten sposób, a niektórych wy marginalizujecie nie wiadomo z jakiego powodu... Czy ktoś może mi wyjaśnić kto i na czyje polecenie odciął mnie od maila Rady Krajowej? Wszak jestem byłym prezesem i jeszcze obecnym członkiem zarządu PSR Kraków... Rezygnacji z członkostwa w PSR przecież jeszcze nie złożyłam, a nikt do mnie maili nie chce przekierowywać za plecami Zarządu...
Swoją drogą, niektóre posty w tym wątku to świetny materiał dla Kafki i Orwella. Szkoda, że obaj już nie żyją.
admin napisał:
Pytam zatem - co Wy zrobiliście? Co zrobiłaś Kasiu ostatnio na rzecz PSR? Co zrobiłeś ostatnio Placowniku na rzecz PSR? Co zrobiłeś ostatnio Lotrku na rzecz PSR? KONKRETNIE. Trzeba to w końcu powiedzieć wprost - krytyka przychodzi wam z łatwością ale niektórzy - choć nieliczni - mimo waszej zmasowanej krytyki starają się coś robić. Ale tego się - za przeproszeniem - do cholery jasnej odechciewa, jak człowiek wchodzi na forum i widzi wynaturzenia od osób, które nic nie robią, poza kontestacją.
Macieju Twardowski
Azaliż naprawdę uważasz, że zwykły, szary członek stowarzyszenia - nie ma prawa głosu i nie wolno mu odzywać się na forum PSR - wówczas kiedy ma w sprawach stowarzyszenia - coś do powiedzenia, w szczególności - kiedy podejmowane przez stowarzyszenie działania nie podobają mu się, lub ocenia je krytycznie ? Czy uzależniasz może takie "prawo głosu" - od wymiernych, rozliczalnych działań każdego członka. W skrócie - jak coś robisz - to możesz się odezwać, a jak nie - to morda w kubeł ?
Doprawdy - pokrętna logika ... idąc tym tropem należałoby odebrać głos dziennikarzom piszącym o polityce, artystom wypowiadającym się o niej i w ogóle społeczeństwu, które nic przecież nie robi .... nie opracowuje ustaw, nie debatuje w sejmie, nawet nie głosuje za ich przyjęciem ... raptem - biorą tylko udział w wyborach i płacą podatki ...
Twój post jest przesycony negatywnymi emocjami ... a żądanie dowodów na "robienie czegoś" od lotreka, Placownika i Kasi - zwyczajnie nieeleganckie ... Obawiam się, że gdyby okazało się że "cokolwiek" zrobili - wprowadziłbyś jakąś gradację - i udowadniał, że zrobili "mniej" - przez co ich głos - znaczy mniej ... zastanów się nad tym proszę, zanim odezwiesz się znowu na forum w takim duchu.
Po drugie - piszesz o tych którzy "starają się coś robić" - jak o męczennikach jakiejś lepszej sprawy. Sugerujesz, że te ich działania - to jakaś ciężka, drakońska praca - która pochlania noce i dnie, że strasznie męczy i w ogóle jest potwornym obciążeniem, mało tego - że NIKT ich nie docenia ... Poetyckie to może i jest, ale do cholery - to po pierwsze ich wolny wybór, a po drugie pasja i przyjemność ... Mnie osobiście aż tak nie męczą - ani ; organizowane cotygodniowo kilkugodzinne spotkania oddziału, ani prowadzone na nich (często nerwowe) dyskusje, ani wyjazdy i prowadzenie ceremonii humanistycznych, ani prowadzenie strony PSR-KRAKÓW na fejsbuku, ani projektowanie graficznej i merytorycznej zawartości dla strony Krakowa na stronie PSR, ani tłumaczenie tekstów zagranicznych artystów - ateistów na potrzeby naszej reklamy (w tym Imagine - Lennona), ani wielogodzinne nagrywanie w studio muzyki - dla PSR, (które miało tę płytę wydać), ani pisanie tekstów do tych piosenek, ani pozyskiwanie w prywatnym (jakby nie było) czasie - nowych sympatyków stowarzyszenia, z których ogromna większość - do stowarzyszenia przystąpiła i aktualnie są jego członkami ... nie męczą mnie też spotkania z przedstawicielami innych organizacji (TKŚ, HVD, Wolnomyśliciele) ... nie męczyło mnie nawet wysyłanie ponagleń o udostępnienie narzędzi administracyjnych do naszej podstrony ... nie męczy mnie też pisanie tego posta - choć mam świadomość, że przeczyta go niewielu.
To co robię - robię - bo chcę i w przekonaniu, że przyniesie dobry efekt dla całego stowarzyszenia. Jeśli popełniam przy tym błędy a koleżanki i koledzy z oddziału - je zauważą i podpowiedzą - jak je poprawić, to jestem im wdzięczny - a nie obrażam się na nich, ani nie strzelam focha ...
Piszesz też, że "krytyka Andrzeja który w etykę w szkole włożył cholerny ogrom pracy to jest cios poniżej pasa. To jest zachowanie skrajnie niehonorowe."
Nie wiem - czy czytasz nieuważnie, czy to świadoma manipulacja - ale nikt tutaj nie krytykował Andrzeja personalnie za wykonywaną pracę. Jedyny zarzut jaki tu znalazłem dotyczył zaangażowania przez niego do projektu firmowanego przez PSR - osoby związanej merytorycznie i biznesowo z instytucjami katolickimi - z prośba o wyjaśnienie tej sprawy. Jeżeli uważasz, że członkowie PSR - nie mają prawa zadawać takich pytań, albo w ogóle interesować się tematem - to pozwól, że wyrażę swoje głębokie zdziwienie.
Dalej czytam w Twojej wypowiedzi : " ...najskuteczniejszą obecnie metodą byłaby decentralizacja oraz przekazanie większości kompetencji ZG na rzecz zarządów lokalnych. ZG – w mojej wizji – jest tylko i wyłącznie „nocnym stróżem” ..."
Bardzo wygodna wizja ... wygodna dla ZG - rzecz jasna. Tylko powiedz mi - kto jak nie ZG miałby tę wizję zrealizować ? I druga kwestia - weź pod uwagę realne możliwości i liczebność oddziałów ... krakowski czy warszawski - owszem są duże i bardzo samodzielne, ale co z mniejszymi lokalnymi oddziałami liczącymi kilka osób, nie dysponującymi właściwie żadnymi narzędziami by skutecznie "robić cokolwiek" ? na złom ? rozwiązać ? wcielić do tych większych ? Wybacz - ale to co zaprezentowałeś, to nie jest żadna spójna wizja, to luźno rzucony pomysł ... i to wcale nie nowy ...
I na koniec - Macieju ... walnij browara, przejdź się na spacer (jest fajnie ciepło) pooddychaj trochę świeżym powietrzem i zastanów się - czy konstruktywna krytyka, nie jest czasami lepsza - niż poklepywanie się po pleckach i wzajemne upewnianie o swojej zajebistości ...
P.S. Wczoraj - 9 marca 2011 - dostałem maila z narzędziami do administrowania podstroną Oddziału Kraków na stronie PSR ... nie wiem tylko czy krakowski oddział PSR jeszcze istnieje i czy będzie w związku z tym - czym administrować ...
Może się okazać, że członkowie PSR z Krakowa, w obliczu tego - co się teraz dzieje, zechcą swoje pomysły i projekty - zrealizować pod innym szyldem ... a trochę się tego od początku roku nazbierało ...
wu wei / non serviam
placownik napisał:
Te dylematy zostały rozwiązane już dawno. Bez tego Amerykanie nie wylądowaliby na Księżycu. Nie powstałby Linux.
A jak zostały rozwiązane? Przypomnij sobie (jeżeli widziałeś) film o Wernerze von Braun i jego silnikach. Każdy detal, śrubka i dyszka musiały być zgodne z jego projektem. Inaczej rakieta na szmelc. U Koroliowa było tak samo. Różne zespoły realizowały różne, konkurencyjne projekty, ale w jednym projekcie musi rządzić jedna osoba.
placownik napisał:
Członkowie zespołu powinni pracować na zespół, a nie na siebie.
Nie, nie na zespół, a na sukces projektu. To kolosalna różnica. Projekt jest autorski a zespół nie musi, może byc, tfu, demokratyczny.
placownik napisał:
Są tacy, dla których jest to wręcz nie do przyjęcia. Rozejrzyj się wokół. Łatwo ich poznać.
Rozglądam się i widzę, ale bardziej interesują mnie zasady niż ludzie i ludziska.
Szumilaku,
Ja nie mówię o tym, że Racjonalista STAŁ się publikatorem, ja mówię o tym, że nim POZOSTAŁ.
Samodzielność - masz rację - bierze się z niej samej. Pierwszy raz spotkałam się z organizacją, której organem prasowym jest zewnętrzny byt.
Teraz Twoje "piłeczki":
1. nie ma rozwoju bez pieniędzy - jak PSR ma zarobić pieniądze, jeśli inwestuje pracę swoich członków (ogółu) w domeny będące własnością konkretnych osób?
2. nie ma rozwoju bez reklamy - Mariusz wypowiadając się w prasie mówi TYLKO o Racjonaliście (i mu się nawet nie dziwię, dba o swoje interesy), Paweł wypowiadając się w prasie (np. w kontekście Ceremonii Humanistycznych) - powiedział TYLKO o Apostazji,
3. nie ma rozwoju bez wizji - wizje są, tylko różne:)
4. bez wytrwałości i zapału - żadasz od ludzi zapału do pracy? osoby, które pracują na projekt będący ich własnością będą miały zapał, nie ma możliwości, aby każdy członek miał własny projekt i pracował TYLKO przy nim, co z resztą ludzi, skąd mają mieć zapał?
"Wyjściem z pętli frustracji, w którą wpadłaś" - nieładnie Marku, pouczasz mnie, a sam wkładasz w moją głowę, coś pejoratywnego, nieładnie.
Katarzyna napisał:
Paweł wypowiadając się w prasie (np. w kontekście Ceremonii Humanistycznych) - powiedział TYLKO o Apostazji,
O ... nie słyszałem tej wypowiedzi, ale jeśli tak było - to znów muszę wyrazić swoje zdziwienie ...
co bowiem w rzeczy samej Apostazja ma wspólnego z Ceremoniami Humanistycznymi ?
wu wei / non serviam
matragon napisał:
co bowiem w rzeczy samej Apostazja ma wspólnego z Ceremoniami Humanistycznymi?
Może i nic nie ma, ale też nic nie stoi na przeszkodzie, aby zaczęła mieć. Można przecież zrobić z tego takie "odwrócone" chrzciny. Kościół wymaga prócz delikwenta chcącego odejść stawienia się dwóch świadków - mamy więc symboliczne dziecko i "rodziców chrzestnych", ksiądz też już jest, więc teraz tylko małe przyjęcie dla gości i mamy nową świecką tradycję, a nawet i Ceremonię Humanistyczną.
Mistyka sprzyja mistyfikacjom.
Ławreszuk napisał:
Poza tym zrobiono to w atmosferze podejrzeń i oskarżeń wobec właścicieli tego portalu, co było swoistym votum nieufności wobec nich. Nie dziwię się wcale, że Państwo Koraszewscy PSR opuścili, choć byli jego założycielami.
Nie wiem dlaczego wprowadzasz ludzi w błąd, moderatorze. Powód odejścia Koraszewskich z PSR jest taki:
"Z ogromną przykrością musimy prosić o skreślenie nas z listy członków PSR. Mamy psychiczne mdłości na myśl, że należymy do organizacji, której przewodnicząca pisze: „Jak mają czelność gloryfikować zachodnią demokrację i wmawiać nam że to islam krzywdzi ludzi, a my europejczycy jesteśmy tacy dobrzy?” I nie chodzi jej o islamistów, tylko o ludzi broniących wartości demokracji i wolności, w tym nas.
Dziękujemy.
Małgorzata Koraszewska
Andrzej Koraszewski"
Znana przecież sprawa w PSR. Koraszewski przypisał mi słowa uczestniczki forum racjonalisty - awitu. I tak się przy tym uparł, że ja i awitu to jedna i ta sama osoba, że dużo czasu mi zajęło nakłonienie go do publicznych przeprosin. Zrobił to bardzo niechętnie. Wie o tym stary zarząd, wie o tym Rada Krajowa, wie Mariusz, wiedzą pozostali członkowie kolegium moderatorów racjonalisty - dlaczego więc, moderatorze, piszesz jawną nieprawdę? Masz w tym jakiś cel?
matragon napisał:
P.S. Wczoraj - 9 marca 2011 - dostałem maila z narzędziami do administrowania podstroną Oddziału Kraków na stronie PSR ... nie wiem tylko czy krakowski oddział PSR jeszcze istnieje i czy będzie w związku z tym - czym administrować ...Może się okazać, że członkowie PSR z Krakowa, w obliczu tego - co się teraz dzieje, zechcą swoje pomysły i projekty - zrealizować pod innym szyldem ... a trochę się tego od początku roku nazbierało ...
Michał, jestem pełen najwyższego uznania za ponadprzeciętną, wyjątkową robotę, jaką wkładasz w Stowarzyszenie. Z większością Twojej wypowiedzi w tym poście całkowicie się zgadzam. Twoja erudycja mi bardzo imponuje.
Natomiast z zacytowanego wyżej fragmentu powiało grozą. Powiedz, proszę, co się teraz takiego dzieje, że chcesz (bądź skłaniasz się do zamiaru innych) wyprowadzić Krakowski Oddział z PSR? Będę pierwszy, który rzuci się na łeb na szyję, aby to złe "coś" wyplenić. W ramach wyłącznie domysłów - bo przecież nie wiem - zapytam, czy jako szef Krakowskiego Oddziału gotów jesteś dokonać/zgodzić się na rozłam w PSR w imię poparcia Małgorzaty Leśniak w konflikcie z Mariuszem Agnosiewiczem?
PS. Zakładam, że elementem tego "czegoś" złego jest też temat etykiwszkole. Zapewniam Ciebie i innych (Małgorzatę oczywiście też), że niebawem przygotuję obszerny "papier" w tej sprawie.
Legenda Forum:
© 2006-2012 Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kontakt z administratorem: admin [at] psr.org.pl. Developer: Eysmont Media